You are currently viewing Tekija Blagaj i Stjepan-Grad: jednodniowa wycieczka z Mostaru

Tekija Blagaj i Stjepan-Grad: jednodniowa wycieczka z Mostaru

Kiedy już zwiedzicie Mostar, czas wybrać się na jednodniową wycieczkę po okolicy. Wyjazd do wioski Blagaj jest popularny wśród turystów, ale o wiele łatwiejszy do zorganizowania niż Počitelj-Kravica (bo i sam Blagaj leży znacznie bliżej miasta). Po prostu wsiadamy w autobus i jedziemy prosto do klasztoru wirujących derwiszów. Oprócz klasztoru zwiedzimy też, znacznie mniej popularne, ruiny twierdzy – twierdzy, która przez wieki napędzała rozwój Blagaj.

Wioska Blagaj

Choć dziś tego zupełnie nie widać, niewielka wioseczka Blagaj (dziś mieszka tu ok. 2500 osób) miała kiedyś duże znaczenie handlowe i polityczne, a pierwsze ślady fortyfikacji w tym miejscu pochodzą z czasów przed-rzymskich! W X w. pojawiają się wzmianki o twierdzy leżącej prawdopodobnie w Blagaju (znanym wtedy jako Bona), którym panują lokalni boszniaccy władcy. Blagaj leży bowiem tuż przy szlaku handlowym między Morzem Adriatyckim a głębią Hercegowiny (via Narenti). Handel mógł odbywać się drogą rzeczną-Neretwą, czyli rzeką, która płynie przez Mostar. Blagaj natomiast leży tuż przy źródle rzeki Buny, która wpada do Neretwy.

Twierdza Stjepan Grad w Blagaj

W następnych wiekach w twierdza była świadkiem takich wydarzeń politycznych Bośni, jak posiedzenia sądów, wydawanie przywilejów królewskich, zawieranie układów z Dubrownikiem, narodziny ostatniej bośniackiej królowej czy… pospolita bijatyka. W XV w. twierdza Blagaj stała się siedzibą niejakiego Stjepana Vukčića Kosača, księcia, czyli herzoga, od którego tytułu pochodzi cała nazwa Hercegowiny! Samo Blagaj natomiast odnosi się prawdopodobnie do łagodnych (czyli błogich) warunków klimatycznych okolicy.

W XV w. Hercegowinę podbijają Turcy. Budują oni siedem meczetów, cztery kamienne mosty i siedem młynów. Musiała to być więc nie lada osada! W tym czasie powstaje również tekke, czyli dziś główny zabytek i cel wycieczek do Blagaj. Miejscowość była centrum wilajetu Blagaj (odrębnej tureckiej jednostki administracyjnej). Z czasem jednak Mostar zyskiwał na znaczeniu politycznym, a Blagaj je tracił. Turcy utrzymywali jednak garnizon wojskowy w twierdzy aż do 1835 r. Pod koniec XIX w. Hercegowina trafiła w ręce Austro-Węgrów, a ci zamiast meczetów wybudowali w wiosce dwa kościoły: jeden katolicki i jeden prawosławny.

Dojazd do Blagaj

Wioska Blagaj położona jest ok. 10 km od Mostaru. Nawet jeśli macie wypożyczony samochód, polecamy w miarę możliwości jechać autobusem, bo wtedy nie płacicie 2-4 euro za parking obok Tekke Blagaj. Autobus kosztuje około 2 KM, a rozkład (linie 10 i 12) znajdziecie na stronie Vozni red Mostar (zwróćcie uwagę, że niektóre kursy nie jeżdżą w weekendy!). Autobus (a nawet mikrobus) z powrotem odjeżdża mniej więcej z tego samego miejsca, do którego przyjedziecie.

Tekija Blagaj

Tekija – lub tekke – to główna atrakcja, do której przyjeżdżają turyści. Tekke oznacza w przybliżeniu klasztor, w którym urzędowali wirujący derwisze Mevlevi. Mevlevi to muzułmańscy, nazwijmy to, mnisi, należący do zakonu powstałego w XII w. w Turcji. Modlą się, nucąc tekst modlitwy (zikr), a znani są głównie z tańca polegającego na szybkim obracaniu się.

Tekke w Blagaj działało mniej więcej od najazdu tureckiego aż do 1925 r. Prawdopodobnie jednak już dużo wcześniej znajdowało się tu jakieś chrześcijańskie sanktuarium. I nic dziwnego, ponieważ trudno o lepsze miejsce na budowlę sakralną: tuż nad rzeką i u podnóża liczącego 240 m skalnego klifu. Z klifu tego, nawiasem mówiąc, co i raz spadały na tekke kamienie, a po każdym takim wypadku klasztor był odbudowywany. Zresztą wszystkie tekije powinny być budowane według ściśle określonego wzoru, a ich otoczenie naturalne uważane jest za część klasztoru. Na przykład tekke musi zawierać źródło rzeki, skały i jaskinię. Ponieważ miejsce stało się również celem pielgrzymek, dobudowano tu także zupełnie świecki zajazd (musafirhana).

Widok na Tekke Blagaj

Po II wojnie światowej działalność wirujących derwiszów została w Jugosławii zakazana, a teren tekiji należał do Muzeum Narodowego Bośni i Hercegowiny i popadał w coraz większą ruinę. W 1974 r. lokalna muzułmańska społeczność bez pozwolenia rządu zaczęła odbudowywać klasztor.

Tekke ma więc do zaoferowania piękne widoki, a także ciekawe wnętrza. Prawdę mówiąc, mimo że zwiedziliśmy już różne muzułmańskie kraje, byliśmy zaskoczeni.

Zwiedzanie Tekke Blagaj: informacje praktyczne

Tekija Blagaj otwarta jest codziennie od 8.30 do 20.30. Cena wstępu chyba zmienia się w czasie roku, ale oscyluje wokół kilku euro. Należy być ubranym tak jak do meczetu, tzn. zakryte ramiona i nogi, a panie-zakryte włosy. Przed wejściem trzeba zdjąć buty.

Po zwiedzeniu kompleksu nie zapomnijcie przejść na drugą stronę rzeki, skąd najlepiej widać skały górujące nad klasztorem.

Twierdza Stjepan Grad

Dzisiejsza wioska Blagaj leży u podnóża 270-metrowego wzgórza. Jej korzenie jednak usytuowane są na szczycie tego właśnie wzgórza – a to oznacza, że musimy się na nie wspiąć ścieżką wijącą się wśród krzewów granatu. Według nas, półgodzinna intensywna wspinaczka zdecydowanie się jednak opłaca. Stjepan Vukčić Kosača dał początek nazwie nie tylko całej Hercegowiny, ale też samej fortecy. Twierdza jest na wpół zrujnowana i porzucona, zwiedzacie więc zupełnie „na dziko”. Możecie chodzić między zachowanymi ścianami kilkunastometrowej wysokości i wspinać się na mniejsze murki. Wszędzie dookoła roztacza się przepiękny widok na góry. Kiedy my tam byliśmy, nie spotkaliśmy żadnego innego turysty. No i nie ma żadnych biletów. Pamiętajcie tylko, żeby założyć dobre buty i wziąć coś do picia.

Ścieżka do twierdzy

Podsumowanie

Wycieczka do Blagaj jest o wiele krótsza i prostsza do zorganizowania niż poprzednia. Tekke to ciekawe, choć mocno już skomercjalizowane miejsce, natomiast twierdza pozostaje bardziej autentyczna. Więc jeśli już dojechaliście do Mostaru, koniecznie zahaczcie też o Blagaj!

Dodaj komentarz